link_mdr
aktualności
2012 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 106 |
  min min min min min min min min min min min min
18 maja 2012

Drugie życie roweru

Na naszym blogu theamericasbycycle.blogspot.com piszemy, że jedziemy 'on recycled bikes from Alaska to Argentina', czyli że na 'rowerach z recyklingu'. Często jesteśmy pytani, co to właściwie znaczy; czy nasze rowery są zbudowane z butelek plastikowych i puszek? No nie, nasze rowery zbudowaliśmy, a raczej 'poskładaliśmy', z części odzyskanych z używanych i niechcianych rowerów, przy współpracy z jednym z tzw. Community Bike Shops (w sekcji 'our bikes' naszego blogu można przeczytać, które części naszych rowerów są używana, a które nowe i dlaczego).

Community Bike Shops są to organizacje, których celem jest wypromowanie roweru jako zdrowego, ekologicznego, taniego i powszechnie dostępnego środka transportu. Idea narodziła się najprawdopodobniej w USA, gdzie praktycznie każde miasto i miasteczko ma przynajmniej jeden tego typu sklep. Wyrosła z potrzeby rozwiązania problemu porzucanych na klatkach schodowych, ulicach, w parkach itp. rowerów, które marnieją i jednocześnie szpecą okolicę. A zainspirowana została kreatywnym podejściem do recyklingu, do 'śmieci' – w tym przypadku rowerów – które, zamiast przetwarzać, łatwiej, ekonomiczniej i wydajniej zwyczajnie ponownie wykorzystać.

Projekt Bike Collective Network, który był próbą połączenia poszczególnych CBS, w celu wymiany informacji i pomysłów, za następujące przyjął wyznaczniki Community Bike Shops:  

  • organizacja non-profit
  • recykling rowerów, części do rowerów i akcesoriów
  • dostępność dla osób o niskich dochodach
  • funkcja edukacyjna – uczenie jak naprawić samodzielnie rower
  • zapewnienie możliwości wolontariatu
  • wysyłanie rowerów do społeczności bardziej potrzebujących
  • zapewnianie darmowych lub tanich usług

W czasie naszego pobytu w USA i Kanadzie (w Meksyku zaczynają pojawiać się pierwsze tego typu organizacje, ale jak na razie wyłącznie w dużych, milionowych miastach, które my zdecydowanie omijaliśmy) staraliśmy się odwiedzić jak najwięcej tego typu miejsc; zobaczyć jak funkcjonują, poszukać inspiracji oraz zwyczajnie coś naprawić, wyregulować i dokręcić kilka śrubek w naszych rowerach. Opis co ciekawszych oraz rowerowe recyklingowe inspiracje znaleźć można w 're-cycling box' na naszym blogu.

Community Bike Shops nie są lśniącymi czystością salonami wypełnionymi nowoczesnym sprzętem, wręcz przeciwnie – są to bardziej warsztaty, zwykle po brzegi wypełnione rowerami i częściami do rowerów, gdzie wszyscy wybrudzeni są smarem, i gdzie każdy, kto chce skorzystać z ich usług, też, przynajmniej ręce, musi sobie wybrudzić. Każdy sklep jest inny, każdy skupia się na potrzebach lokalnej społeczności oraz, w zależności od możliwości finansowych i pomysłowości pracowników, oferuje większy lub mniejszy wachlarz usług. Ale bez wyjątków każdy opiera swoje funkcjonowanie na rowerach używanych i oferuje zdecydowanie najtańsze usługi.

Jak to działa w praktyce najlepiej wytłumaczę na przykładzie The Bike Station z Edynburga, gdzie spędziliśmy osiem długich miesięcy przeszukując magazyn i wszystkie nowo darowane rowery, w poszukiwaniu brakujących elementów do naszej rowerowej układanki.

TBS ma dwa pomieszczenia: magazyn i warsztat. W magazynie, zorganizowane w kategorie, składowane są wszystkie nowo przyjęte rowery. A tych nie brakuje; pomieszczenie wypełnione jest po sufit. W ciągu sześciu lat funkcjonowania TBS przyjęło ponad 30 000 rowerów, z najstarszym pochodzącym z 1896 roku.

Każdy nowo przyjęty rower zostaje skatalogowany, a następnie mechanik dokładnie mu się przygląda i decyduje czy rower, jako całość, nadaje się do naprawy. Jeśli tak, to zostaje on przekazany do warsztatu, jeśli nie – wolontariusze rozkładają go na części pierwsze. Te elementy, które są w dobrym stanie są wykorzystywane do naprawy innych rowerów lub sprzedawane; pozostałe - kreatywnie wykorzystywane w TBS (np. dętki, których nie można zrecyklingować, okazują się bardzo użyteczne do związywania i przymocowywania) lub, w ostateczności, złomowane.

W warsztacie mechanicy i wolontariusze przez cały tydzień naprawiają rowery, które w sobotnie poranki są sprzedawane. Do tej pory TBS udało przywrócić się na drogi ok. 13 000 rowerów, czyli trochę mniej niż połowę otrzymanych. Ale nie wynika to z braku zapotrzebowania, wręcz przeciwnie – w soboty już na dwie godziny przed otwarciem zaczyna ustawiać się kolejka entuzjastów tanich i dobrych dwóch kółek.

'Problemem' jest fakt, że TBS otrzymuje tygodniowo więcej rowerów niż jest w stanie naprawić! Poza tym warsztat dwa razy w tygodniu na kilka godzin jest ogólnodostępny po hasłem 'Sam napraw swój własny rower'. W tym czasie skorzystać można z jego pełnego wyposażenia, pomocy mechaników, a brakujące części (używane) można, za grosze, kupić na miejscu. Jednak trzeba mieć przynajmniej minimalną wiedzę w czym problem i jak go naprawić oraz chęć wybrudzenia własnych rąk, jako że mechaników jest dwóch a stanowisk około dziesięciu, zwykle zapełnionych, no i cała zabawa polega na tym, żeby samemu o swój rower zadbać! Ale dla tych, którzy nie chcą mieć smaru pod paznokciami, TBS oferuje również tradycyjne naprawy i serwisowanie.

Ponadto TBS organizuje różnego rodzaju kursy (m.in. bezpiecznej jazdy w mieście i naprawy rowerów) oraz angażuje się w akcje społecznościowe promujące rower jako alternatywny środek transportu. Szczególnie rozbudowana oferta skierowana jest do firm, które zainteresowane są zachęceniem swoich pracowników do przerzucenia się z czterech na dwa kółka.

The Bike Station jest jednym z najprężniej działających Community Bike Shops, jakie mieliśmy okazję poznać. Dobrym przykładem i inspiracją.

Marta Tajsiak

Zobacz wcześniejsze informacje



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2017 - 06 - 28
 
 
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 106 |
  1. Spier*** na chodnik, czyli co kierowcy szarżujący po ulicy Legnickiej wiedzieć powinni
  2. Wysłupkowania na Wyspiańskiego skorygowane
  3. Parkuj i Jedź (P+R) na Psim Polu
  4. Relacja z VI posiedzenia Rady ds. Rozwoju Ruchu Rowerowego
  5. Znikający pas rowerowy na Wróblewskiego - interwencja
  6. Jak jeździć po Kościuszki, panie oficerze?
  7. Spychanie z jezdni jest bezprawne - pisze Mateusz Kokoszkiewicz
  8. Odkrywamy Rowerowy Breslau i absurdy Wrocławia (na Olszewskiego)
  9. Przekazanie raportu o bezpieczeństwie ruchu rowerowego we Wrocławiu - 11.12.2012
  10. Green Deal Fiets
  11. Skradzione Bicykle w Maciejówce - relacja
  12. IV Wrocławskie Spotkanie Podróżników Rowerowych – relacja
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa